Niedziela bez handlu - jak Polacy oceniają nową, wprowadzoną w życie ustawę?

niedziela bez handlu wywoła chaos

Motywem ustawy dotyczącej handlu w niedzielę było dobro pracowników. Lecz z czasem pojawiły się pewne wątpliwości, a głosy w społeczeństwie są mocno podzielone. Choć z początku pomysł niedzieli bez handlu cieszył się poparciem, to obecnie rośnie grono jego przeciwników. Czy zasadne są ich obawy oraz argumenty?


Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że naprawdę tylko nieliczni wiedzą kiedy, a w dodatku który, sklep jest otwarty pod koniec każdego miesiąca. Handel w niedziele stał się cotygodniową zagadką, czym zaskarbił sobie licznych przeciwników. Ale ma też swoich zwolenników.

W przeprowadzonych przez CBOS w listopadzie ubiegłego roku badaniach opinii publicznej, których zamysłem było sprawdzenie stosunku Polaków do zakazu handlu w niedziele opinie społeczeństwa były podzielone. Wówczas zakaz handlu w każdą niedzielę popierało 58% ankietowanych. Sprzeciw wobec tego pomysłu wyrażało 37% Polaków. Obecnie sytuacja ma się nieco inaczej.

Dlaczego ok.40% ankietowanych nie aprobuje obecnej ustawy? Jako główne argumenty przeciwko ustawie respondenci podawali takie, że niedziela bez handlu wywoła chaos, kolejki, a także niepotrzebne korki w soboty (51%). Ponadto 46% ankietowanych widzi w zakazie handlu potencjalne ograniczenie dostępu do usług, restauracji i kin zlokalizowanych w centrach handlowych. Są one bowiem obecnie głównymi obszarami niedzielnej sprzedaży w średnich i dużych miastach.

„Nie będzie rząd mi dyktować kiedy mogę robić zakupy”

 „Ta ustawa to cios chociażby dla pracujących często na pól etatu studentów, którzy pracując w niedziele mogli by skupić się bardziej na nauce w ciągu tygodnia”

„To nie jest pomysł komunistyczny a religijno - poprawny. Partia katolicka - niedziela dniem świętym. Do kościoła a nie do marketu”

To tylko niektóre z wypowiedzi zdecydowanych przeciwników wprowadzonej ustawy. Jak przeciwnicy ustawy zareagują na planowany od 2020 roku praktycznie całkowity zakaz funkcjonowania sklepów w niedziele? Przypomnijmy bowiem, że wówczas Polscy konsumenci będą mogli zrobić zakupy jedynie w siedem niedziel w przeciągu całego roku.

W sporze o adekwatność pomysłu niedzieli bez handlu głos zabierają także pracodawcy oraz pracownicy. Problem widzą zwłaszcza pracodawcy, którzy słusznie zauważają, że jako państwo będziemy musieli zmierzyć się z ryzykiem spadku zatrudnienia w handlu nawet o 30 tysięcy etatów. Wiąże się to także ze zmniejszeniem wpływów do skarbu państwa z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne oraz podatków o nawet 1,5 miliarda złotych.

Jak wygląda sprawa u osób popierających Ustawę o zakazie handlu? Jakie są przesłanki ich opinii?

Tutaj, co jest raczej niespodzianką, głos zabiera nawet Episkopat Polski. Wraz ze związkami zawodowymi argumentuje, że każdemu aktywnemu zawodowo należy się dzień wolny oraz prawa pracownicze, a także możliwość spędzania wolnego czasu z całą rodziną. Być może Kościół liczy także na to, że niedziela wolna od handlu przyniesie mu rzesze nawróconych.

„Panie Prezydencie bardzo dziękuję za podpis. Na ten moment przez wiele miesięcy czekały polskie rodziny i pracownicy. Chcemy w ten sposób przywrócić niedziele rodzinie, żeby niedziela przybrała swój pierwotny sens i można było ją należycie świętować” –  Wypowiedź Minister Pracy, Elżbiety Rafalskiej

Wolne, ale jednak nie dla wszystkich

Jednakże warto zauważyć, że handel w niedzielę, a właściwie jego brak nie dotyczy wszystkich pracowników. Z zapisów ustawy wyłączeni są bowiem pracownicy zatrudnieni na dworcach kolejowych, stacjach benzynowych, w cukierniach, piekarniach oraz lodziarniach. Lista obiektów handlowych wyłączonych z przepisów stopniowo powiększa się o kolejne punkty - apteki, kwiaciarnie, sklepy z pamiątkami, czy też kioski.

Czy oznacza to, że zakładamy, iż jednym pracownikom dzień wolnego należy się bardziej niż innym? Skoro wszyscy wykonują ten sam rodzaj pracy, to czemu dzielimy ich na lepszych i gorszych?

Czy działa to na korzyść budzącej i tak już spore kontrowersje niedzieli wolnej od handlu? Wręcz przeciwnie – ustawa która z początku miała grono swoich sympatyków obecnie zyskuje raczej więcej przeciwników. Dalszy poziom niezadowolenia społecznego z pewnością będzie uzależniony od kolejnych ruchów polityków w tej kwestii.

Data: 23.06.2018
Autor: Tomasz Woźniak

Sklepy otwarte 2018

Stoisko z warzywami w otwartym sklepie
Jakie są obecnie zasady w niedziele handlowe?

Obowiązujące zapisy ustawy nieco ograniczają możliwości polskich konsumentów, dlatego też lepiej zadbać o zapasy w domowej spiżarni nieco wcześniej. Z pewnością nie zastaniemy drzwi zamkniętych na cztery spusty w każdą pierwszą oraz ostatnią niedzielę miesiąca. W przypadku pozostałych jesteśmy zdani na los oraz dobre intencje właścicieli sklepów, którzy jako jedyni mogą wówczas stać za sklepową ladą.

Sklepy otwarte 2019

Od 2019 roku w życie wejdą kolejne zmiany.

Obecna forma ustawy jest wersją najłagodniejszą i ma przygotować Polaków na jej bardziej restrykcyjną wersję. Od 1 stycznia 2019 roku handel w niedzielę będzie możliwy tylko w jedną niedzielę w miesiącu. Lecz to jeszcze nie koniec zmian. Prawdziwa rewolucja szykuje się na styczeń 2020 roku. Wówczas planowane jest zminimalizowanie kalendarza niedziel handlowych do jedynie 7 w ciągu CAŁEGO roku.
Wózkek na zakupy w sklepie zamkniętym w niedziele

Więcej artykułów w kategorii "niedziela bez handlu":

Tekst własny

team leaderzyt w szoku mroku

r

r

w

w

Zobacz Wszystkie